Święta to ten magiczny czas, kiedy rynek zwalnia, płynność siada, a traderzy próbują udawać, że nie zerkną tylko „na chwilę” na wykresy między barszczem a sernikiem. Spoiler: zerkają. Zawsze.
I właśnie dlatego święta są idealnym momentem, żeby pogadać o analizie technicznej — ale bez zadęcia i bez rysowania linii na siłę.
Rynek w trybie „silent night”. Podczas świąt:
➡️wolumen spada,
➡️ruchy są płytsze albo kompletnie losowe,
➡️breakouty częściej zawodzą,
➡️a fake move’y mają się świetnie.
Jeśli w tym czasie „analiza nie działa”, to nie znaczy, że AT jest bezużyteczna. To znaczy, że kontekst ma znaczenie. Analiza techniczna nie żyje w próżni — tak samo jak ty nie handlujesz tak samo po 3 godzinach snu.
Wsparcia i opory jak świąteczny stół. Każdy wie, gdzie stoi stół w Wigilię. Nikt nie pyta. Nikt go nie przesuwa.
Dokładnie tak działają dobre poziomy:
➡️są oczywiste,
➡️widać je z daleka,
➡️reaguje na nie więcej niż jedna osoba.
Jeśli musisz komuś tłumaczyć, dlaczego to na pewno jest ważny poziom — to prawdopodobnie nie jest.
Indykatory ≠ wróżba z opłatka. RSI, MACD, średnie — to narzędzia, nie przepowiednie. W święta traderzy często robią dwie rzeczy:
1. albo przeanalizują każdy tick z nudów,
2. albo totalnie odpuszczą i wejdą „bo coś musi ruszyć”.
Obie drogi prowadzą donikąd. Indykator ma potwierdzać decyzję, a nie ją podejmować. Jeśli liczysz, że RSI da ci świąteczny prezent w postaci pewnej transakcji — to przykro mi, Mikołaj nie handluje.
Najlepsza analiza na święta. Teraz brutalnie szczerze: najlepszą analizą w święta jest brak transakcji.
To idealny moment na:
➡️przegląd starych zagrań,
➡️sprawdzenie, gdzie łamałaś własne zasady,
➡️uproszczenie setupów,
➡️i wyrzucenie 30% linii, które nic nie wnoszą.
Analiza po fakcie zarabia więcej niż impulsywne wejścia przy pustym order booku.
Świąteczne przesłanie od rynku. Rynek nie nagradza za obecność. Nagradza za jakość decyzji. Jeśli w te święta:
- odpuścisz kilka sesji,
- zamkniesz platformę szybciej niż zwykle,
- a wykresy potraktujesz jak materiał do nauki, nie do walki,
…to robisz coś bardzo profesjonalnego.
Bo w tradingu — podobnie jak przy świątecznym stole — najgorsze, co możesz zrobić, to brać dokładkę tylko dlatego, że „jeszcze jest”.
Wesołych, spokojnych wykresów.
"Zysków tyle, żeby starczyło i na prezenty, i na spokój w Nowym Roku – Traderka.”
Komentarze
Prześlij komentarz