Przejdź do głównej zawartości

Nie taka strata straszna jak ją malują.


Zasada niby prosta, ale co zrobić, kiedy na rynku pojawi się coś nieoczekiwanego, na co nie mamy wpływu?
Problemem nie jest otwieranie pozycji, ale jej prawidłowe prowadzenie. O ile zarządzanie pozycjami zyskownymi może przychodzić nam z łatwością, o tyle  strata sparaliżowała już niejednego tradera.

Jako początkujący trader, długo nie mogłam pogodzić się z tym, że na giełdzie można stracić pieniądze. Przecież liczą się tylko zyski, a strata to było dla mnie coś niedopuszczalnego. Dopiero kiedy wyczyściłam konto do zera, uświadomiłam sobie, że muszę pogodzić się z oczywistym faktem ponoszenia strat. Prawie rok zajęło mi tworzenie systemów... Chciałam, aby moja metoda działała zarówno na pary walutowe jak i towary. Kiedy nareszcie udało mi się opracować odpowiednią dla mnie strategię, pozostało jedynie nauczyć się zarządzać ryzykiem. Co nie było wcale takie łatwe. Pomogła mi w tym psychologia inwestowania. Mimo, iż początkowo ignorowałam (a wręcz krytykowałam) ten temat, to wniósł on mnóstwo do mojej tradingowej rutyny.
Dziś ponoszę straty, ale zminimalizowałam je prawie do zera.

Jeśli chcesz być skutecznym inwestorem, strata nie może powodować chaotycznego działania. Dlatego jako osoba, która do czegoś zmierza, bo musisz mieć w inwestowaniu swój cel, powinieneś również posiadać plan działania.


Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Psychologia tradingu – moja walka z emocjami (i Twoja pewnie też)

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z tradingiem, byłam przekonana, że kluczem do sukcesu jest idealna strategia, magiczny wskaźnik albo „tajne” ustawienia wykresu. Dopiero z czasem dotarło do mnie, że prawdziwa bitwa toczy się nie na rynku , ale we mnie samej . „W tradingu największym przeciwnikiem jesteś Ty sam.” – Jesse Livermore Dziś chcę opowiedzieć Wam trochę o psychologii tradingu – o tym, jak próbuję opanować emocje i jakie lekcje (czasami bolesne) wyniosłam z tej walki. Strach przed stratą – moja pierwsza blokada Pamiętam swoje pierwsze straty – dosłownie fizyczny ból przy zamykaniu pozycji na minusie. Serce waliło jak oszalałe, ręce się trzęsły. Z czasem zrozumiałam, że strach nie zniknie, ale można go oswoić . Jak? Z góry akceptuję kwotę, którą mogę stracić na transakcji. Traktuję każdą stratę jako opłatę za edukację . Przestałam walczyć z rynkiem. Lepiej stracić mało i szybko, niż utknąć na miesiące w stratnej pozycji. Chciwość – pułapka marzeń Po pierwszyc...

Magia Fibonacciego w Tradingu – Moje Doświadczenia

 Jeśli ktoś kiedyś powiedziałby mi, że matematyka może pomóc mi w tradingu, pewnie przewróciłabym oczami. Ale potem odkryłam wskaźniki Fibonacciego i… cóż, zmieniłam zdanie. Fibonacci to nie tylko ładnie brzmiąca nazwa – to klucz do rozumienia, jak rynek oddycha. Kiedy zaczęłam stosować poziomy Fibo w swojej strategii, zauważyłam, że cena naprawdę szanuje te linie. Magia? Nie. Psychologia rynku i statystyka. Jak stosuję Fibonacciego w praktyce? Najpierw trend – Bo Fibonacci nie działa w próżni. Jeśli trend jest wzrostowy, szukam korekt, a jeśli spadkowy – poziomów oporu. Wybieram dwa kluczowe punkty – Najwyższy i najniższy punkt ruchu. Potem nakładam poziomy Fibo (23,6%, 38,2%, 50%, 61,8%). Obserwuję reakcję ceny – Jeśli na 61,8% widać odbicie, to dla mnie sygnał do wejścia. Jeśli cena przebija wszystkie poziomy, wiem, że rynek ma inne plany. Oto przykładowy wykres świecowy pary walutowej EUR/USD z naniesionymi poziomami Fibonacciego. Widać, jak cena może reagować na te ...

Co różni przegrywających traderów od wygrywających?

To pytanie, które zadaje sobie chyba każdy, kto zaczyna przygodę z tradingiem. Bo niby wszyscy mamy dostęp do tych samych wykresów, tych samych informacji, tych samych narzędzi... a jednak – jedni zarabiają, a drudzy nieustannie „uczą się na błędach” (czytaj: topią kolejne depozyty). No to… o co tu chodzi? Poniżej kilka bardzo ludzkich różnic między tymi, którzy na rynku sobie radzą, a tymi, którzy wciąż się z nim szarpią. Bez moralizowania. Z życia wzięte. 1. Straty? Dla jednych dramat, dla innych… normalka Każdy z nas prędzej czy później zalicza stratną transakcję. Pytanie: co dalej? 🫣 Przegrywający trader często: panikuje, otwiera pozycję „na siłę, żeby się odegrać”, albo w ogóle boi się kliknąć cokolwiek przez kilka dni. 🧘‍♀️ Wygrywający trader? Wzrusza ramionami i idzie dalej. Bo wie, że straty to część gry . Tak samo jak porażki w sporcie czy przypalony omlet w kuchni. Po prostu się zdarzają. 2. Plan albo freestyle 🎯 Zwycięzca wchodzi w trade z planem. Wie d...