Przejdź do głównej zawartości

Posty

Wyświetlam posty z etykietą FOMO

Dlaczego najlepsza transakcja to czasem ta, której… nie otwierasz

Na początku tradingu wydawało mi się, że dobry trader jest cały czas w rynku. Skoro wykres żyje, świeczki tańczą, a internet co chwilę krzyczy o "niepowtarzalnej okazji", to przecież trzeba działać. Prawda? No właśnie nie. Jedna z najważniejszych lekcji, jakich nauczył mnie rynek, brzmi bardzo nieefektownie: czasami największym zyskiem jest brak transakcji. Brzmi nudno? Bo jest nudno. I właśnie dlatego tak niewiele osób potrafi to robić. Cisza też jest strategią. Rynek nie ma obowiązku codziennie dawać nam idealnych okazji. To my często próbujemy je na siłę znaleźć. Patrzymy na wykres przez godzinę, potem przez dwie. Nagle zaczynamy dostrzegać formacje, których wcześniej nie było. Linie wsparcia rysujemy już chyba ołówkiem do brwi, byle tylko pasowały do naszego pomysłu. A potem klik. I po kilku godzinach okazuje się, że jedynym logicznym elementem całej transakcji była prowizja pobrana przez brokera. FOMO jest drogie. Strach przed tym, że "ucieknie nam okazj...