Przejdź do głównej zawartości

Dlaczego napisałam „Inwestuś i Magiczne Słoiki”

 Pisząc „Inwestuś i Magiczne Słoiki”, chciałam stworzyć coś więcej niż zwykłą bajkę dla dzieci. Moją intencją było połączenie ciepłej, pełnej przygód historii z wartościową edukacją finansową, która od najmłodszych lat pokazuje, że pieniądze mogą być nie tylko środkiem do spełniania zachcianek, ale także narzędziem do budowania przyszłości.

Zależało mi na tym, by dzieci mogły w naturalny, prosty i przyjazny sposób zrozumieć podstawowe zasady oszczędzania, planowania i inwestowania. W świecie, w którym edukacja finansowa często pojawia się zbyt późno, wierzę, że warto rozpocząć ją już od pierwszych dziecięcych doświadczeń. Bajka daje wyjątkową możliwość przekazywania ważnych życiowych lekcji bez presji, za to z wyobraźnią i emocjami.

Postać Inwestusia stworzyłam jako bohatera bliskiego dzieciom – ciekawego świata, pełnego marzeń, ale także stojącego przed pokusami, które każdy z nas zna, niezależnie od wieku. Jego historia pokazuje, że rozsądne decyzje, cierpliwość i umiejętność dzielenia zasobów mogą prowadzić do większych celów niż chwilowe przyjemności.

Trzy magiczne słoiki symbolizują prosty system zarządzania pieniędzmi, który dzieci mogą łatwo zrozumieć i zastosować nawet w codziennym życiu. Chciałam pokazać, że finanse nie muszą być trudne ani nudne – mogą być fascynującą przygodą, która pomaga realizować marzenia.

Tworząc tę książkę, myślałam nie tylko o dzieciach, ale także o rodzicach, dziadkach i opiekunach, którzy poprzez wspólne czytanie mogą rozpocząć ważne rozmowy o wartościach, odpowiedzialności i przyszłości. Wierzę, że najlepsze lekcje często zaczynają się od prostych historii opowiadanych z sercem.

„Inwestuś i Magiczne Słoiki” to dla mnie opowieść o czymś znacznie większym niż pieniądze. To historia o cierpliwości, mądrych wyborach, rozwijaniu marzeń i budowaniu świadomości, która może procentować przez całe życie.

Napisałam tę książkę z przekonaniem, że nawet najmłodsi mogą zrozumieć wielkie idee, jeśli poda się je w odpowiedni sposób. Jeśli dzięki tej historii choć jedno dziecko zacznie patrzeć na swoje małe „orzeszki” z większą mądrością, uznam to za największy sukces.

Książka ukaże się w Empiku pod koniec maja, tuż przed 1 czerwca - świetny pomysł na prezent z okazji Dnia Dziecka 😏A jeśli chcesz ją kupić wcześniej to serdecznie zapraszam na https://ridero.eu/pl/books/inwestus_i_magiczne_sloiki/


„Dzieci uczone finansów dziś, jutro podejmują mądrzejsze decyzje – Traderka.”

Komentarze

Popularne posty z tego bloga

Psychologia tradingu – moja walka z emocjami (i Twoja pewnie też)

Kiedy zaczynałam swoją przygodę z tradingiem, byłam przekonana, że kluczem do sukcesu jest idealna strategia, magiczny wskaźnik albo „tajne” ustawienia wykresu. Dopiero z czasem dotarło do mnie, że prawdziwa bitwa toczy się nie na rynku , ale we mnie samej . „W tradingu największym przeciwnikiem jesteś Ty sam.” – Jesse Livermore Dziś chcę opowiedzieć Wam trochę o psychologii tradingu – o tym, jak próbuję opanować emocje i jakie lekcje (czasami bolesne) wyniosłam z tej walki. Strach przed stratą – moja pierwsza blokada Pamiętam swoje pierwsze straty – dosłownie fizyczny ból przy zamykaniu pozycji na minusie. Serce waliło jak oszalałe, ręce się trzęsły. Z czasem zrozumiałam, że strach nie zniknie, ale można go oswoić . Jak? Z góry akceptuję kwotę, którą mogę stracić na transakcji. Traktuję każdą stratę jako opłatę za edukację . Przestałam walczyć z rynkiem. Lepiej stracić mało i szybko, niż utknąć na miesiące w stratnej pozycji. Chciwość – pułapka marzeń Po pierwszyc...

Magia Fibonacciego w Tradingu – Moje Doświadczenia

 Jeśli ktoś kiedyś powiedziałby mi, że matematyka może pomóc mi w tradingu, pewnie przewróciłabym oczami. Ale potem odkryłam wskaźniki Fibonacciego i… cóż, zmieniłam zdanie. Fibonacci to nie tylko ładnie brzmiąca nazwa – to klucz do rozumienia, jak rynek oddycha. Kiedy zaczęłam stosować poziomy Fibo w swojej strategii, zauważyłam, że cena naprawdę szanuje te linie. Magia? Nie. Psychologia rynku i statystyka. Jak stosuję Fibonacciego w praktyce? Najpierw trend – Bo Fibonacci nie działa w próżni. Jeśli trend jest wzrostowy, szukam korekt, a jeśli spadkowy – poziomów oporu. Wybieram dwa kluczowe punkty – Najwyższy i najniższy punkt ruchu. Potem nakładam poziomy Fibo (23,6%, 38,2%, 50%, 61,8%). Obserwuję reakcję ceny – Jeśli na 61,8% widać odbicie, to dla mnie sygnał do wejścia. Jeśli cena przebija wszystkie poziomy, wiem, że rynek ma inne plany. Oto przykładowy wykres świecowy pary walutowej EUR/USD z naniesionymi poziomami Fibonacciego. Widać, jak cena może reagować na te ...

Nowa metoda w tradingu z użyciem Fibonacciego – precyzja na wyciągnięcie ręki

Cześć, Traderki i Traderzy! Dziś zabieram Was w podróż po jednej z najbardziej intrygujących technik analizy technicznej – ale w zupełnie nowej odsłonie. Mowa o narzędziu, które znacie (i może już trochę znudziliście się nim?) – Poziomy Fibonacciego – ale użytym w sposób, który może całkowicie zmienić Wasze podejście do wykresu. Stare narzędzie, nowe spojrzenie. Poziomy Fibonacciego są jednym z fundamentów analizy technicznej – wiemy, że pomagają wyznaczać potencjalne miejsca korekt, punktów zwrotnych czy targetów. Ale jak często kończyło się to na losowym przykładaniu siatki i „może się uda”? Właśnie dlatego zaczęłam testować nową metodę opartą na tzw. dynamicznych strefach Fibonacciego. Mam dla Was gotową strategię, która łączy w sobie dwa potężne narzędzia: Poziomy Fibonacciego i średnie kroczące EMA 13, 20 i 50. To nie jest żaden "święty graal", ale prosty system, który może dodać Wam strukturę, dyscyplinę i... potencjalne zyski. Sprawdziłam go w praktyce – i działa zadzi...